
Ostatnio miałam okazję zrobić kartkę gratulacyjną na obronę doktoratu.

Świeżo upieczona Pani doktor to prawdziwa kobieta – rakieta. Napisała doktorat mając trójkę dzieci, uwielbia podróże, stare lampy, hiszpańskie płytki, stare dworce i herbatkę.
Uff… udało mi się to wszystko umieścić na jednej kartce 🙂
