
Witajcie Kochani,
Dzisiaj taki nietypowy post.
Po zawiązaniu ponad 200 kokardek (za jakiś czas pokażę efekt), pałam do nich ogromną miłością 😉
I uznałam, że piękne kobaltowe kokardki ożywią moje białe ślubne buty i idealnie wpiszą się w planowany kolor przewodni 😉
Oczywiście jak produkcja ruszyła to nie skończyło się tylko na kobaltowych, a powstały jeszcze różowe, białe i czerwone, a już tworzą się morelowe i czarne 😉
Teraz czuje się jak bym miała 4 nowe pary butów 😉 a najpiękniejsze jest to, że klipsy można zmieniać więc ilość kombinacji jest nieskończona 😉
Muszę jeszcze dodać, że mistrzynią wiązania kokardek jest moja Mama ;D

Fajny pomysł na trochę zmian za małe koszty 😉
Ale odmiana, super 🙂
kokardkowe szaleństwo! 🙂
Piękne są i bardzo pomysłowe 🙂