Witajcie 😉
Dzisiaj pokażę Wam sutaszowe kolczyki z hematytami, nie należą do rozbudowanych, ale tak miało być.
Plan zmieniał się dość dynamicznie w trakcie tworzenia
Są swoimi odbiciami lustrzanymi, więc można je nosić na dwa sposoby – mi chyba bardziej się pierwszy podoba.
A na koniec Maniuś, bo dawno go nie było 😉


Kolczyki piękne i kocurek fajny:)
Śliczne kolczyki. Masz przepięknego kota. Dziękuję za komentarz na moim blogu. Pozdrawiam.
Ciekawe zawijaski…u mnie w trakcie pracy też ciągle zmieniam koncepcje;-))) impregnujesz czymś kolczyki?
Bardzo dziękuję 😉
Cieszę się, że nie ja jedna jestem taka niezdecydowana 😉
co do impregnowania to kupiłam sobie taki preparat i kilka rzeczy już zaimpregnowałam (http://www.bazardekoracji.pl/product-pol-96659-IMPREGNAT-DO-SZNURKOW-SUTASZU-100ml.html) ale nie wszystkie, bo boję się psikać jak mam jakieś barwione kamienie (takie przy których mam wątpliwości, czy to naturalny kolor), żeby mi ten kolor nie spłynął 😉
Ale śliczne kolczyki 🙂 świetne kolory mają 🙂
a kot superowy ;D
Koczyki Super 🙂 Zdjecie Manka tez!! 🙂
Wspaniale kolczyki 🙂
Kot jest cudny i siedzi na fajnym balkonie 🙂
Maniuś cudny jest!
kolczyki też ładne 🙂