
Witajcie 😉
Dzisiaj jako krótki przerywnik między kartkami pokażę Wam kolejny sutaszowy komplecik 😉
Wielki naszyjnik, taka prawie kolia (o ile nie obrażam tą nazwą prawdziwych kolii).
Połączenie czerwonego i pomarańczowego to trochę nie moja bajka, ale z efektu końcowego jestem zadowolona 😉
Na zdjęciu wyżej widzicie jak prezentuje się całość ;D
a niżej troszkę szczegółów

Do kompletu są też maleńkie kolczyki 😉 są naprawdę małe- mają niecałe 3 cm
a tak naszyjnik prezentuje się „na ludziu”
A na koniec pochwalę się, że moja sutaszowa fascynacja jest zaraźliwa 😉
a ten naszyjnik poniżej to dzieło mojej Mamy 😉


Obydwa piękne:)Tak trzymać!!!
Przepiękna biżuteria 🙂
ohoho, niesamowicie wielgachny ten naszyjnik! prezentuje się bardzo okazale!
Pozdrawiam,
Asia
Bardzo energetyczne kolory, w sam raz na to co za oknem 🙂
Piękna kolia i te kolory..wprost idealna na powitanie wiosny.Bardzo optymistyczna!!!pozdrawiam.
ależ pracy w to wsadziłaś..a ile serca- co widać!:) cudne!:) a i mama zdolna!:)gratuluje odwagi dla mamy!!!:)