Kiedyś wspominałam, że ten motyw będzie się pojawiał 😉
Tym razem na kolczykach,
do tych z poprzedniego posta to się nawet nie umywają ale jednak coś w sobie mają 😉
Są beżowe, popękane na różowo
i dużo większe niż poprzednie- średnica 5 cm!
Są leciutkie bo z bardzo cienkiego drewienka – prawie tak cienkiego jak papier 😉
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem 😉
Jest mi bardzo miło, że tu zaglądacie a jeszcze bardziej jak czytam, że podoba się to co robię 😉
Pozdrawiam serdecznie wszystkich komentatorów, obserwatorów i zaglądaczy 😉
P.S.
Jak już o różach mowa to jeszcze taka jedna z naszego ogrodu 😉





a mi się te kolczyki bardziej podobają niż te z poprzedniego postu 😉 ładne, delikatne, w fajnej kolorystyce!
Wygladają jakby były z masy perłowej..taki efekt? czy może takie ujęcie;-)Są śliczne;-)pozdrawiam.
trochę tak wyglądają a trochę przekłamał aparat… są tak cienkie, że pod wpływem farby się zwijały i pewnie stąd takie wrażenie
motywy z różami zawsze działały pozytywnie na moje serce, bo uwielbiam je. Pozdrawiam