Salon podobno czarno biały to mam nadzieję będzie pasować ;):)
Kosztowała mnie dużo czasu i nerwów 😉 Zaczynając od tego że do sklepu dla plastyków jeździłam 2 razy, bo za pierwszym dojechałam 3 minuty po zamknięciu, przez „obsunięty” motyw (miał być ciut niżej i bardziej w prawo) po wylany na podłogę klej ;(

Po woli już traciłam nadzieję, że będzie tak jak chciałam… i na dodatek nie miałam pomysłu na brzeg tacy… w końcu wymyśliłam (bałam się, że zepsuję jeszcze bardziej, a czasu już mało na nowe dzieło) a efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Sama byłam w szoku.
Środek tacy jest czarny z zielonymi spękaniami i motywem pięknych czerwonych róż „prawie na środku”, a brzeg bordo przecierane na złoto (jak można zauważyć jest to pierwsza praca w której robiłam „przecierki” i właśnie przez to tak się bałam, że to zepsuję). Ostatecznie taca zyskała oblicze „starodawnej”.
Mam nadzieję, że nowi właściciele będą zadowoleni;) a taca będzie idealną ozdobą dań mistrza kuchni dla jego żony w ich nowym salonie 😉

