Kilka dni temu pokazywałam Wam mój pierwszy sznur turecki, tak mi się spodobało ich robienie, że zaraz po nim powstał kolejny, w trochę bardziej „cukierkowych” kolorach 🙂
Połączenie różowych toho i miętowych fire polish wyszło bardzo słodko, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba. Bransoletka pięknie mieni się w słońcu. Myślę, że świetnie się sprawdzi, żeby osłodzić jesienne deszczowe dni.
Zdradzę Wam, że jak robiłam zamówienie koralikowe, to kupiłam materiały na 3 sznury tureckie, trzeciego jeszcze nie zdążyłam zrobić, ale już od kilku dni nosi mnie, żeby go zacząć.
Planuję też kolejne zamówienia koralikowe, więc na pewno będzie ich jeszcze więcej, a kto wie, może na bransoletkę Caprice też się skuszę, bo bardzo mi się podobają.



