Witajcie Kochani,
U mnie trwa bardzo pracowity (sutaszowo) tydzień.
Przez nocne sutaszowanie troszkę dzisiaj zaspałam, ale efekty zobaczycie już niedługo.
Dzisiaj pokaże Wam bransoletkę, która powstawała chyba całe wieki, ale w końcu w poniedziałek udało mi się ją dokończyć. 

Ostatnio (na kartce) bardzo Wam się podobało takie połączenie kolorów, mam nadzieję że i tym razem przypadnie Wam do gustu. Jak widzicie bransoletka jest bardzo rozbudowana a w środku ma trzy kryształki Swarovskiego (dwa ciemno zielone i jeden szary) i cyrkonie.
Co o niej myślicie?

Co myślę? 😀 Jest genialna! Masz dobre łapki do sutaszu 😀 Mogłabym oczu od niej nie odrywać 🙂
Moje kolorki – zieleń i fiolet – idealne połączenie 🙂 A wykonanie ….mmmmm….miodzio 🙂 Podziwiam talent 🙂 Buziaki :*
Cudna..też mam się zmierzyć w przyszłym tygodniu z bransoletką. Jak długo szyłaś? Jest taka efektowna..ach;-)))zauroczona…
Dziękuję za tyle miłych słów.
Szyłam bardzo długo, bo od czasu kiedy ją zaczęłam do końca minęło ponad półtora miesiąca, ale szyłam z przerwami i to dość dużymi, bo ciągle pojawiało się coś ważniejszego i bardziej pilnego, ale tak licząc czas poświęcony tylko na szycie to ok 7-8 wieczorów 😉
Powodzenia z Twoją bransoletką 😉
świetna i chyba bardzo pracochłonna? kolorki także fajne, a całość bardzo efektowna! Pozdrawiam:)
Bardzo dziękuję 😉
Tak bardzo pracochłonna, ale chyba każda sutaszowa rzecz jest pracochłonna 😉
Wspaniała! Świetne połączenie kolorów i wykonanie 🙂 Pozdrawiam
Dziękuję bardzo za tyle wspaniałych słów o bransoletce 😉 nawet nie wiecie (a może i wiecie) jaka to jest kosmiczna motywacja do dalszej pracy ;):):)
Prześlicza!!
Piękna bransoletka 🙂