Bransoletka na krośnie

Krosno wpadło w moje ręce jakiś czas temu…

Zaczęło się od tego, że koleżanka zainspirowała mnie do zrobienia płaskich bransoletek z koralików, zaczęłam oglądać schematy i poszukiwać krosna. Pech chciał, że tak się złożyło, że w kliku sklepach jednocześnie było niedostępne, pomysł gdzieś się tlił, ale nie była to nagląca potrzeba.

Przypadkiem na zakupach trafiłam na krosno w Tchibo w bardzo fajnej cenie, długo się nie zastanawiałam i je wzięłam. Początkowo, w natłoku innych zamówień nie miałam kiedy go wypróbować, a później jakoś sama sobie wmówiłam, że to musi być strasznie trudne…

Ostatnio mając więcej czasu, zebrałam się na odwagę i zrobiłam pierwszą bransoletkę. Jestem z niej całkiem zadowolona, oczywiście nie uniknęłam kilku błędów (myślę, że typowych na początku), ale jesteśmy na dobrej drodze 😉

Okazało się, że strach ma wielkie oczy, ale technika jest całkiem prosta. Muszę tylko popracować nad zapięciami 🙂

Co myślicie o tej bransoletce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *